poniedziałek, 17 listopada 2014

O krok za daleko-Abbi Glines



Tytuł: O krok za daleko

Autor: Abbi Glines

Wydawnictwo: Pascal

Rok wydania: 2013

Przełożyła: Agata Żbikowska


Bardzo chciałam przeczytać ta książkę. Zawsze jak wchodziłam do księgarni to pierwsze co robiłam, było to upewnienie się że nikt jej jeszcze nie kupił. Jednak zdecydowałam się na formie elektroniczną, ponieważ chciałam wypróbować mój nowy sprzęt (już kocham mój czytnik).

"Wielkie marzenia pozwalały uporać się z rzeczywistością"

 Świat Blaire zaczął się rozpadać w dniu śmierci jej siostry. Potem była tylko gorzej. Zaraz po zdarzeniu opuścił ją i jej matkę ojciec. Wiedziała że założył nową rodzinę. Kiedy już wszystko zaczęło się powoli układać przyszła zła wiadomość. Jej mama jest chora na raka. Jedyną osobą która mogła się nią zaopiekować była jej córka. To ona musiała chodzi do pracy by zarobić na leki ale także chodzić do szkoły jak każdy normalny uczeń. Kiedy matka zmarła, dziewczyna musiała sprzedać dom aby zapłacić dług za leczenie. Właśnie wtedy, kiedy miała tylko pikapa i walizkę z ubraniami przypomniała sobie o ojcu. Kiedy zadzwoniła do niego, on powiedział że się nią zaopiekuje i podał jej adres. Pojechała na miejsce a tam była ogromna impreza.  Zdezorientowana dziewczyna weszła do domu i dowiedziała się że ma przyrodniego brata. Ale jakiego... Najseksowniejszy chłopak w okoli, któremu żadna dziewczyna się nie oprze. Nawet ona. Rush zgodził się aby z nim mieszkała aż do powrotu rodziców. Problem polega na tym, że on nie może oprzeć się jej urokowi osobistemu i trzymać rąk przy sobie...

Od razy mówię że ta recenzja pewnie będzie bez składu ale piszę pod wpływem emocji :)

  Chyba zakochałam się w tej książce... Dosłownie. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyła aby przeczytać 2 tomy w JEDEN dzień.  Dla mnie to był wyczyn nie lada. Książka wciągnęła mnie bez reszty, tak że przeczytałam ją w mniej niż 12h (liczą w to spanie). Opowiada ona o głębokich uczuciach, o problemach z własną rodziną, o miłości, o tym co czasem trzeba poświęcić dla tych których się kocha...

Akcja jest w miarę szybka, często coś się dzieje ale także daje nam chwile do wytchnienia. Książkę czyta się łatwo, bez problemu. Treść nie jest ciężka, jest lekka i przyjemna, można się przy niej rozluźnić. Bohaterowie są napisani dobrze. Trochę przeszkadzało mi to jak Ruch ciągle powtarzał" Blaire jak ty jesteś idealna" "Jaka jest słodka" "Jaka jesteś urocza". W pewnym momencie chciała się rzygać o tej słodyczy...

Wadą tej książki dla niektórych osób mogą być opisy stosunków seksualnych między bohaterami. Mnie akurat nie za bardzo przeszkadzało ale każdy ma inne gusta.

8,5/10

poniedziałek, 10 listopada 2014

Mara Dyer. Tajemnica-Michelle Hodkin



Tytuł: Mara Dyer. Tajemnica

Autor: Michelle Hodkin

Wydawnictwo: YA!

Rok wydania: 2014

Przełożyła: Małgorzata Fabianowska

Mara Dyer jest chyba najgłośniejszą premiera tego roku. Każdy chociaż raz MUSIAŁ usłyszeć o tej książce. Do moich uszu też doszła wiadomość o nowej pozycji, ale także wiele pozytywnych opinii. Więc co innego mogłam zrobić, jak nie pójść do najbliższego empika i nie kupić jej?

Mara Dyer była normalną nastolatką, aż do dnia kiedy budzi się w szpitalnym łóżku nie pamiętając co się stało. Okazuje się że był wypadek: zawalił się stary szpital psychiatryczny, do którego wraz z przyjaciółmi poszła. jednak tylko ona przeżyła. Na domiar złego zaczyna mieć halucynację, podobno związane z zespołem stresu pourazowego. Cała rodzina aby zacząć od początku przeprowadza się na Florydę. Tam Mara z bratem Danielem zaczynają naukę w prywatnej szkole. To tam poznaje Noaha. Kiedy go widzi, wie że to spotkanie było przeznaczeniem. To właśnie z nim próbuje dowiedzieć się więcej o tym wypadku i dlaczego tylko ona przeżyła...

Czy może być coś ciekawszego w medycynie od zaburzeń psychicznych? Oczywiście że nie! To właśnie ten aspekt najbardziej przyciągnął mnie do tej książki. Co może się stać naszemu mózgowi po traumatycznych przeżyciach? Dlaczego Mara widzi swoich martwych przyjaciół? Aż ciarki przechodzą po plecach...

Zacznijmy może od bohaterów. Świetnie wykreowana główna bohaterka. Widać że te wszystkie przeżycia nie są dla niej łatwe. Widać że stara się to jakoś opanować ale nie daje rady. Mara ma swoje wady ale też zalety. A jej mały "defekt" jeszcze bardziej przyciąga czytelnika. Jej ukochanym jest Noah. Bogaty ale nie rozpieszczony chłopak z którym chodzi do klasy. Czasami miałam wrażenie nawet że był jej sponsorem. bardzo dobrzy wykreowani drugoplanowi bohaterowie którzy mają swój charakter i nie są mdli.

Książka jest napisana tak żeby wciągnąć czytelnika do swojego świata bez reszty. Nie wiadomo kiedy mija kolejna godzina, a ni kiedy "ostatni rozdział i na dzisiaj koniec" przerodził się w 17 dodatkowych rozdziałów. Jak czarna dziura.

Jedynym minusem jest to że... Ech, po prostu czegoś mi tam brakowało. Może trochę za mało akcji, nie wiem...

Książkę polecam dla każdego, w każdym wieku, a szczególnie dla tych którzy chcą wziąść oddech po fantazy.

8/10

poniedziałek, 3 listopada 2014

Zapomniane-Cat Patrick



Tytuł: Zapomniane

Autor: Cat Patrick

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok Wydania: 2011

Przełożył: Jan Hensel


Każdy z nas ma taką książkę, która może przeleżeć kilka lat na półce i zbierać kurz, a my i tak z uśmiechem na ustach po nią sięgniemy. Pamiętamy każdy szczegół, każdą chwilę spędzoną przy tej książce. Dla mnie taką książką jest właśnie dlatego "Zapomniane". Z jeden strony dla tego że jest taka dobra, a z drugiej strony z sentymentu, ponieważ jest to moja pierwsza prawdziwa "gruba" książka jaką przeczytałam.

"Przeszłość jest dla mnie stracona, teraźniejszość to przygoda, a przyszłość-wspomnienie..." 

 London Lane to z pozoru normalna typowa nastolatka mieszkająca w Stanach. Chodzi do szkoły, pilnie się uczy, niczym się nie wyróżnia. Jednak ma ona swój pewien sekret. Sekret który utrudnia jej życie codziennie od godziny 3:44. W właśnie wtedy kasuje jej się pamięć. Ot tak, po prostu. Puff i nie ma. Dziewczyna, w za mian za to że traci pamięć, dostała od losu inny dar. Jej wspomnieniami jest przyszłość. Tak jak my wiemy, co wczoraj jedliśmy na obiad, tak ona wie co jutro zje na obiad. W normalnym funkcjonowaniu pomagają jej notatki, które są jak sprawozdania z dnia dzisiejszego i przypomnienia na dzień następny.Pewnego dnia poznaje Luka. Młody chłopak od razu wpada jej w oko i to ze wzajemnością. Spokojne życie rujnuje wspomnienie pogrzebu w którym ona sama uczestniczy. 

 Oh, London, London, London... Muszę przyznać że dużym plusem tej pozycji są bohaterowie. Może London nie jest jakaś wyjątkowa, ale przede wszystkim jest normalna. Nie jest gwiazdą szkoły czy gwiazdą w zespole. Jest po prostu zwykłą, realną London. A Luke? Luke jest jak książę na białym koniu wyjęty z bajki. Chłopak idealny, który tez ma swoje wady, ale to dobrze bo nie czyni go takim przesłodzonym. 

  Książa jest napisana prostym językiem. Każdy czytelnik powinien ja zrozumieć. Przecież właśnie tego oczekuje się po książkach dla nastolatków prawda? Dzięki takiemu stylowi pisania bardzo łatwo się ją czyta i nie ma jakiś problemów ze zrozumieniem treści. 

  Tempo samej powieści nie jest jakoś specjalnie szybkie. Wszystko rozwija się powoli, nic na siłę. Dzięki temu możemy z łatwością przyjrzeć się wątkowi miłosnemu który w tej książce jest bardzo ważny. Wydarzenia są nam dawkowane po kolei co skutkuje tym że książka wciąga a czytelnik prosi o więcej.

  Jedyną wadą tej książki może być fakt że jest ona bardzo trudno dostępna. W jakim sklepie dostanie się teraz książkę która nie podbiła list i została wydana 3 lata temu?  

8/10

poniedziałek, 27 października 2014

Wybrani-C. J. Daugherty



Tytuł: Wybrani

Autor: C. J. Daugherty

Wydawnictwo: Otwarte

Rok wydania: 2013

Przełożyła: Martyna Bielik

Kto z nas nie chciałby być w elitarnej szkole? Takiej prywatnej, z ochroniarzami, gdzie uczą się dzieci sławnych osób i polityków? Na pewno nie Allie. Jednak problem polega na tym że nikt o tej szkole nigdy nie słyszał...

"Nie wszystko jest tym, na co wygląda, a ludzie nie zawsze są tymi, za których się podają"

Świat Allie Sheridan legnie w gruzach w dniu kiedy zostaje zaginiony jej brat. Jej ukochany starszy brat, gnie bez słowa. W dodatku zostaje zatrzymana przez policję za włamanie do szkoły. Znowu. Wtedy jej rodzice postanawiają wysłać ją do szkoły z internatem, Akademii Cimmeria. Dziewczyna nie może w to uwierzyć. Z żalem musi opuścić swoich przyjaciół. Nowe miejsce jest dla niej jak skok na głęboką wodę. Zakaz jakiejkolwiek elektroniki, mundurki, zasady. A wokoło pełno dzieci snobów, którzy są tam, tylko dlatego że ich rodzice są kimś. Przy nich Allie jest nikim. Czas mija monotonnie, aż do dnia, kiedy zostaje zamordowana dziewczyna na balu wiosennym. Zaczynają rodzić się podejrzenia. Wtedy dziewczyna dochodzi do wniosku, że to nie jest zwyczajna szkoła dla bogatych/zdolnych. Wśród murów tej szkoły, kryje się tajemnica którą ktoś musi odkryć.

Po przeczytaniu tej książki, od razy sięgnęłam po kontynuacje. Książkę czyta się naprawdę dobrze. Może nie jest to lekka i przyjemna lektura. Kiedy sięga się po nią, trzeba być przygotowanym na to że nie będzie się w stanie się od niej oderwać. Książka po prostu wciąga. To wszystko za sprawą tajemnicy, która jest idealnie wpleciona w całość. Na każdym kroku próbuje starałam się znaleźć jakieś czary, wróżki, złe zaklęcia. Jednak tutaj tego nie ma. I to jest właśnie genialne! Tu jest czysty, prawdziwy kryminał. Dobra, z tym kryminałem to przesadziła. 

Podobali mi się w tej książce bohaterowie. Każdy z nich miał swoje wady i zalety. Nie różnili się od siebie tylko imionami (jak to w wielu książkach bywa), ale także charterem. wszyscy byli w jakiś sposób wyjątkowy. 

W tej pozycji mamy typowy trójką miłosny. Carter vs. Sylwian. Przystojny outsider, który ma wokoło siebie otoczkę tajemniczości vs. czarujący Francuz, z którym szaleje cała szkoła. Tu mi się podobało to że każdy z ich był inny. Nie jest to konflikt w którym wszyscy czytelnicy mają tego samego faworyta. Każdego z nich można kochać za coś innego. Jednak, tutaj pojawia się problem którego z nich wybrać. To jest właśnie największa wada Allie. Niezdecydowanie. Najpierw chce być z jednym, potem z drugim. I tak ciągle. Grr... Na szczęście, dzięki temu książkę czyta się z jeszcze większymi emocjami. 

Polecam dla wszystkich. Dla młodzieży i tych starszych.
9,5/10

piątek, 24 października 2014

Szukając Alaski-John Green



Tytuł: Szukając Alaski

Autor: John Green

Wydawnictwo: Bukowy Las

Rok wydania: 2013

Przełożyła: Anna Sak


  Kto z nas nie zna Johnego Greena? Tego słynnego Johnego Greena? Każdy kto, choć trochę zna się na literaturze młodzieżowej, musiał o nim słyszeć. Dużo się mówi jego dziełach. Jakie to one nie są dobre i tym podobne. Dlatego miałam obawy, aby po nią sięgnąć. Miałam duże oczekiwania wobec niej. Jednak, kiedy są duże nadzieję, zawsze jest strach przed dużym zawiedzeniem...

"Jasne, że głupio tęsknić za kimś, z kim Ci się nie układa. Ale nie wiem, fajnie było mieć kogoś, z kim można się kłócić."

  Miles Halter jest zwykłym uczniem publicznej szkoły. Niczym się nie wyróżnia, nie ma przyjaciół, jest zwykłą szarą myszką. Jego ulubionym zajęciem jest zapamiętywanie ostatnich słów słynnych ludzi. Jego życie zmienia się o 360 stopni, kiedy wyjeżdża na stypendium do Culver Creek, aby odnaleźć swoje Wielkie Być Może. Tam poznaje ludzi którzy zmienią jego życie. Życia tam uczy go jego współlokator Pułkownik. To właśnie on zapoznaje go z tajemniczą Alaską. Jeszcze nie wie,jak bardzo pobyt tam zmieni jego życie...

  John Green ma swoją (chyba) zasadę, że zawsze będzie pisać o normalnych ludziach. Nie o najprzystojniejszym chłopaku w szkole który gra w zespole. On woli zwykłe, proste osoby, które niczym nie odstają od tłumu. Taki właśnie jest Miles. Kolejną zasadą tego autora jest to, aby książka była o jakimś dużym problemie. Chyba nie muszę w tym miejscy przypominać historii z "Gwiazd naszych wina". W "Szukając Alaski" jest nim odnalezienie siebie i sposób na radzenie sobie z bólem. 

  Duży plusem tej książki jest to, że tak historia jest prawdziwa. Czytając ją, mamy świadomość że mogła ona spotkać każdego z nas. Dzięki temu, łatwiej nam odczuć emocje głównego bohatera. 
  Kolejną zaletą jest narracja. Narratorem jest oczywiście nasz Miles. co ciekawe, rozdziały są podzielone na "X dni przed" oraz "X dni po". Co takiego musiało się stać w życiu chłopaka, aby musiał tak liczyć dni. Strasznie podoba mi się tak nutka tajemniczości. 
  Widać że autor zna się na ludzkich emocjach. Potrafi je idealnie dobrać w słowa. Dzięki temu, nie tylko wiemy co się kłebi w głowie Milesa, a w dodatku mamy prawdziwą kopalnię cytatów. Gołym okiem można zauważyć pracę włożoną w tę lekturę. Dodatkowo trzeba pamiętać że to debiut Greena. 

Polecam wszystkim na jesienne wieczory. :)
7/10

poniedziałek, 20 października 2014

Gorączka 1-Dee Shulman




Tytuł: Gorączka 1

Autor: Dee Shulman

Wydawnictwo: Egmont

Rok wydania: 2012

Przełożyła: Dorota Konowrocka


   "Gorączka 1" to książka o której są różne opinie. Jedni są nią zafascynowani, a drudzy, nie chcą o niej nawet wspominać mówiąc krótko że jest zła. Dlatego właśnie nie byłam pewna co do jej zakupu. Ciągle miałam ją w głowie, a również pytanie "Czy aby napewno ją chcę?". Dlatego właśnie czekałam na jakąś promocję. Po pewnym czasie, czysto przez przypadek, znalazłam ją po taniości w jednym z supermarketów. Uznałam że jak jak okazja, to trzeba z niej korzystać. Więc tak teraz tutaj, już po lekturze i zabieram się do recenzji. Jaka jest według mnie jest ta pozycja?

"Ona i on, odlegli w czasie, bliscy duchem, uratować świat mogą tylko razem."


  Ewa Koretsky to nieprzeciętna uczennica. Zawsze była najlepsza z klasy, najwyższe stopnie w szkole i Ci wszyscy chłopacy wokół niej. Właśnie w tym polegał problem. Ewa nie chciała być adorowana przez chłopaków. Zawsze ich odrzucała. Jednak wtedy narażała się nie tylko im, ale również dziewczynom ze szkoły. Jednak, to nie koniec problemów Ewy. Jeszcze są jej jakże "cudowni" rodzice. Mama, która jest zapatrzona w swojego drugiego męża, zapominając o dziewczynie i jej prawdziwym ojcu, ojczym Colin który, wprost jej nie cierpi oraz przyrodni brat Ted, oczko w głowie wszystkich. Gdzie w tym wspaniałym obrazku jest miejsce dla Ewy? Właśnie dlatego ona zaczęła wagarować. Czuła się nie akceptowana, nie chciana, po prostu chciała być sama. Kiedy wyrzucili ją po razdrugi ze szkoły, Ewa sama znalazła dla siebie szkołę. Był tylko jeden problem. To prywatna szkoła, za którą oczywiście trzeba zapłacić. Nasz bohaterka od razu znajduje informację o stypendium. W ten sposób Ewa, wyjeżdża z Yorku do Londynu, by tam zacząć wszystko od początku. Tam na pewnych zajęciach z wirusologi, przez ciekawość Ewy, do jej krwi dostaje się nie znana substancja, jedna ona bagatelizuje to. Jeszcze nie wiem, że za dwie godziny trafi do szpitala, gdzie będzie miała zapaść...
  Równo 1500 lat wcześniej żył Sethos Leontis, młody gladiator. Kiedy przygotowywał się do walki o swój dziewiąty wieniec laurowym, poznał szlachetnie urodzoną Liwię. Mimo że widział ją tylko raz, wiedział że to ta jedyna. Jednak, kiedy się z nią już żegnał przez wejściem na arenę, dowiedział się że jest zaręczona z najważniejszym człowiekiem w całym Londinium. W czasie walki z okrutnym Protixem, zostaje ranny w ramię. Jego stan jest tak poważny, nie nie wiadomo czy przeżyje. Na szczęście zostaje zabrany do domu swoich fundatorów, rodziców Liwii. Niestety z biegiem czasu i przez parę innych rzeczy (których nie mogę zdradzić, ponieważ byłby to spoiler) Seth, umiera z powodu zakażenia...
  Ale co ta dwójka ma ze sobą wspólnego?

  Chyba lepiej zacząć od tego co mi się nie podobało. Myślałam że polubię bohaterów tej powieści, a jednak nie. Nikt mnie jakoś specjalnie nie urzekł, z nikim się specjalnie nie związałam. Jednak najgorszą postacią tej książki jest nasza idealna Ewa. On to prawdziwy ideał. Gra w zespole, który każdy uwielbia, dostała głóną rolę w przedstawieniu szkolnym, wszystko wie (od biologi, do techniki), w wieku jedenastu lat potrafiła się włamać do komputera dyrektora szkoły, jest obiektem westchnień wszystkich chłopaków w szkole, jednak wszystkich odgania od siebie. Czy ona nie ma rzadnych wad? Myślałam że może być już gorzej, a jednak. Mimo, że ona jest nierealna, to jeszcze skromności nie ma za grosz! Kto mówi o sobie że jest "tak inteligenty"?
  Seth, może nie denerwował mnie aż tak bardzo jak ona, ale ma sporo wad. Mam wrażenie że zapomniał że jest gladiatorem. Który gladiator, potrafi wybuchnąć płaczem?  Czy on zapomniał ile osób zabił, ile w ten sposób osób straciła swoich bliskich? Albo czy zapomniał że sam stracił całą rodzinę kiedy został porwany? Czy ktoś po takich wydarzeniach potrafił by jeszcze płakać?

  Kolejną wadą książki jest narracja. Ok, narrację pierwszoosobową Ewy jeszcze zniosłam, jednak kiedy widzę w następnym rozdziale już narrację trzecioosobową Setha to jeszcze jakoś zniosłam. Niestety kiedy widziałam tą narrację trzecioosobową Setha, a na końcu znowu tą narrację ale ze strony jego przyjaciela to nie dało rady nie rzucić ta książką o ścianę! Jakby autorka nie mogła się zdecydować. Najpierw narracja Setha, za chwile trochę z perspektywy Matta, a rozdział skończy znowu Seth. Grr...

  Kolejnym minusem jest fakt, że autorka nie daje się nam zastanowić. Chodzi o to że da JEDNO zdanie które może wskazywać na jakąś intrygę, a ty nawet nie masz czasu o tym pomyśleć, bo już na następnej stronie mamy wszystko wyjaśnione.

Plusem tej książki jest fabuła. Może nie idealnie sklejona, ale pomysł jest dobry, Lubię czytać o podróżach w czasie, więc to był chyba główny powód dlaczego sięgnęłam po ta książkę.

Podsumowując: książka dobra dla tych, którzy nie wczytują się w szczegółu, tylko czytając książkę jako całość. Z racji tego że dla mnie detale są ważne, wyszło jak wyszło...

4/10

niedziela, 19 października 2014

Pomiędzy światami-Jessica Warman



Tytuł: Pomiędzy światami

Autor: Jessica Warman

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Rok Wydania: 2011

Przełożyła: Xenia Wiśniewska


Co by się stało, gdybyś okazał się martwy? A co najgorsze, nie pamiętałbyś, jak umarłeś? Co jako pierwsze zrobiłbyś? Zastanawiał byś się...?


"Charakter człowieka rzadko bywa czarno-biały. Występuje w nim wiele odcieni szarości"

  Elizabeth Valchar jest idealna. Ona jest piękna, popularna, ma kochającego chłopaka, rodzinę, a przede wszystkim pieniądze. w dniu swoich osiemnastych urodzin, które odbyły się na jachcie, budzi ją dziwny, nieznany dźwięk. Myśli że to jakaś ryba zaplątała się w sieć. Wychodzi sama z pokładu, ponieważ nie może obudzić przyjaciół. Gdy wchodzi na pokład, nie wierzy własnym oczom. Żadna ryba nie zaplątała się w sieć. To raczej ona się zaplątała, a dokładniej jej ciało. Potem dzieje się wszystko szybko. Jej przyjaciele się budzą, przyjeżdża policja i jej rodzice. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona to wszystko widzi. Krzycy do nich, pacha rękami, bije ich. A oni nic. Jakby jej nie było.Wtedy spotyka Alexa, też ducha. Jednak on, nie dość, że jest dla niej niemiły, to jeszcze nie może jej pomóc. Teraz Liz może tylko patrzeć jak życie jej najbliższych mija bez niej. Stara się poznać przyczynę swojej śmierci powracając do swoich wspomnień. 

I co można powiedzieć o tej książce? Napewno że jest zaskakująca. Nie domyśliłabym się jej zakończenia. To właśnie podobało mi się w niej. Już myślisz że wiesz jak się skończy, a tu nagle bang! Nie tak łatwo! I tak cały czas. Dzięki temu książka trzymała w napięciu. Kolejnym dużym plusem tej książki jest pokazanie ludzi na pozór idealnych, którzy jednak mają swoje problemy. I to nie są problemy typu: "O Boże, chłopak mnie rzucił!" albo "Matko, pokłóciłam się z przyjaciółką". Nie tutaj. Tu są pokazane prawdziwe problemy, które występują wśród nas, ale ich ich nie widać. 

Jedynym minusem jest to, że książka nie jest przeznaczona dla każdego. Kiedy chce się zabrać za czytanie jej, trzeba być nastawionym do tego, nie to nie będzie lekka, miła opowieść. Są tu poruszone takie problemy, że nie każdy zrozumie ich powagę.

8/10

poniedziałek, 13 października 2014

Rywalki-Kiera Cass



Tytuł: Rywalki

Autor: Kiera Cass

Wydawnictwo: Jaguar

Rok Wydanie: 2014

Przełożyła: Małgorzata Kaczarowska


  Która z nas nie chciała być księżniczką? Mieszkać w zamku, mieć służbę, pokojówki, nie myśleć o tym czy jest jutro coś do jedzenie? Ciągłe bale, zabawy, przyjęcia? A ile... wszystkiego wokoło!? Jednak America tego nie chciała...

"Jeśli twoje życie naprawdę stanęło na głowie, to znaczy, że ona musi gdzieś tu być..."

  America Singer jest piątką. Należy do klasy społecznej artystów. Mimo że jest biedna to jest szczęśliwa. Ma kochającą rodzinę, talent i swój mały, słodki sekret. Jednak w tej całej sielankę brakuje jednego. Pieniędzy. Dom jak rudera, nie ma co do garnka włożyć, a trzeba wykarmić trójkę dzieci i rodziców. Jednam Ami nie traci nadzieję że będzie dobrze. Pomaga jej w tym jej ukochany Aspen. Aspen jest szóstką i nikt nie wie o jego związku z Ami. Gdyby Ami wyszła za niego za mąż, to też była by szóstką. Musiałaby być służącą,pracującą za marne grosze. Pewnie dnia zostają ogłoszone Eliminacje. Mają one na celu odnalezieniu żony dla księcia Illei, Maxona. Do pałacu przyjedzie 35 dziewczyn i książę zdecyduje, która z nich będzie jego żoną, księżniczką Illei, a potem królową. Jednak Ami, nawet  nie chce się zgłosić, bo uważa że nawet nie ma szans. Jednak po namowie rodziny i Aspena, zgłasza się. Jakie było jej zdziwienie, kiedy okazało się że dostała się do eliminacji. Niestety to był punkt kulminacyjny w jej związku. Tej samej nocy, jej chłopak uznał, że nie jest wystarczający męski dla niej i zakończył ten związek. Ami wpadła w rozpacz. Jej miłość życia, nagle niszczy jej marzenia i to w tak ważnym dniu. Jednak ta decyzja pomaga jej w wyjeździe do pałacu. A tam, poznaje księcia Maxona, jego rodzinę i 34 inne dziewczyny, które walczą o serce następcy tronu...

  Kolejna książka z trójkątem miłosnym w roli głównej. Maxon vs Aspen. Maxon to typowy idealny książę, który nie potrafi obchodzić się z kobietami. Ma swój urok, niewątpliwie. Jest taki kochany, czuły, przyjacielski. Mmm... A Aspen? Aspen szczerze działał mi na nerwy. Mimo że bardzo zranił Ami nadal sądzi że ma u niej szansę. Ryzykuje swoje życie i JEJ tylko po to aby się z nią spotkać. Mimo że mówi że to ona jest dla niego najważniejsza, naraża ją, dla własnych pobudek. Grr..

  "Rywalki" to naprawdę sympatyczna książka. Taka, dzięki której już na samym początku zaczynamy się uśmiechać. Jej fabuła jest tak sklejona że nie można się oderwać (czemu ja to mówię w prawie każdej recenzji?). Fabuła jest ciekawa, oryginalna, bardzo dobrze połączona. Każdy bohater ma swój charakter, różni się od innych. Można się z nimi utożsamiać, są tacy realni. Wracając do książki, to jest ona bardzo przyjemna. Taka, aby usiąść przy niej z herbatą i kocykiem aby się zaczytać...

Jedyny lekki minus to to, że akcja powoli się rozkręca. Owszem książkę czyta się łatwo ale brakuje na początku akcji, co nie zmienia faktu, że z biegiem czasu ją dostajemy.

9,5/10

piątek, 10 października 2014

Hopeless-Colleen Hoover




Tytuł: Hopeless

Autor: Colleen Hoover

Wydawnictwo: Otwarte

Rok Wydania: 2014

Przełożył: Piotr Grzegorzewski



  Kiedy zauważyłam tą książkę i zobaczyłam tytuł, pomyślałam że to jakiś błąd. Które wydawnictwo nie tłumaczyły tytułu? Głównie właśnie przez ten tytuł i oczywiście hipnotyzującą okładkę, postanowiłam ją kupić.

"Czasami odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa..."

  Sky jest nie jest typową nastolatką. Jest wychowywana tylko przez adopcyjną matkę Karen, która stroni od elektroniki, nie chodzi do szkoły, bo uczy się w domu i w całym mieście ma tylko jedną przyjaciółkę Six. To właśnie przez namowę Six, Sky postanawia zacząć chodzić do liceum. Po wielu miesiącach rozmów, jej mama zgadza się na to i ją tam zapisuje. Jednak dziewczyna nie wie, że jej przyjaciółką, w dniu rozpoczęcia roku szkolnego, wyjeżdża na wymianę szkolną do Włoch. Sama musi się zmierzyć trudem szkolnego życie. Już od początku nie jest jej łatwo. Dlatego że Six, zostawia drzwi zawsze otwarte dla znajomych ze szkoły, jest uważana za dziwkę, więc Sky od razu również ma taką opinię. Już pierwszego dnia w szkole zauważa kartki z obelgami przyklejone na jej szafce, jednak dziewczyna tylko je zrywa i idzie dalej. Jej pierwszym, kolegą ze szkoły, jest gej, Breckin. Pewnego dnia, kiedy swoim codziennym zwyczajem robi zakupy, zauważa nieziemsko przystojnego chłopaka. Ma hipnotyzujące niebieskie oczy i boską, umięśnioną sylwetkę. Od ekspedientki dowiaduje się że, nazywa się Holder. Wszystko byłby dobrze gdyby nie fakt, że dowiaduje się również że ostatni rok spędził podobno w poprawczaku za brutalne pobicie. Właśnie wtedy Sky uświadamia sobie że nie ma u niego szans. Ale czy w ogólne je chciała? Wtedy nagle nagle ten chłopak ją zagaduje. Niby normalna rozmowa, ale mu chodzi głownie o to aby dowiedzieć się jak się nazywa. Kiedy już mu udziela tej odpowiedzi, chłopak nie dowierza. Każde pokazać mu, swoje prawo jazdy. Okazuje się później, że niestety pomylił osoby. W tym miejscu można by było zakończy tę historię jednak ona dopiero się zaczyna, bo nikt nie wie, jaki sekret Holder ukrywa przed światem.

  Po tym opisie można wywnioskować że to kolejna, nudna historia miłości nastolatków dla młodzieży.Jedak ma ona swoje drugie dno, dzięki któremu nie można oderwać się od niej. Fabuła jej jest chyba najbardziej pomysłowa, jaką w tym roku czytałam. Książkę dosłownie się pochłania. Sama przeczytałam ją w jeden dzień, Jak rano zaczęłam, tak w nocy skończyłam. Pozwala ona zapomnieć o otaczającym nas świecie. Książka, zawiera akcję, ale co najważniejsze nikt nie spodziewa się jak ona się zakończy. Jej finał po prostu miażdży uczucia czytelnika. Nie wywołuje uśmiechu na twarzy czytelnika, raczej łzy, że istnieje takie zło, ból na świece.  Książka pokazuje jakie głębokie uczucia mogą odczuwać tak młodzi ludzie. Jednym słowem: idealna.

Ta książka, to prawdziwa bomba uczuć.

10/10

poniedziałek, 6 października 2014

Dziewięć żyć Chloe King, Upadła-Liz Braswell

 


Tytuł: Dziewięć żyć Chloe King-Upadła

Autor: Liz Braswell

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania: 2013

Przełożyli: Bożena Jóźwiak, Marek Jóźwiak



Są książki, które mimo że nas ciekawią, nie kupujemy. Chociaż okładka strasznie przyciąga wzrok, to i tak jakoś jej się nie kupuje.  Zawsze znajdzie się jakaś wymówka, A to że nie ma się czasu, nie ma się pieniędzy, albo po prostu że ma się inne książki do czytania. Jedną z nich jest właśnie ta. Jednak pewnego dnia, korzystając z promocji, kupiłam ją. Najpierw oczywiście musiała przeleżeć swoje na półce, zanim wzięłam się do czytania.

"Umieranie może zmienić życie dziewczyny..."

  Chloe King jest zwyczajną nastolatką mieszkającą w San Francisco. Jest wychowywana przez samotną matkę, która ją adoptowała. Nie wiem skąd teraz moda na te niepełne rodziny? W przeddzień swoich szesnastych urodzin postanowiła nie iść do szkoły, a pójść z przyjaciółmi, Amy i Paulem, do wieży Coit Tower. Wszystko było dobrze, aż do czasu kiedy Chloe wypadła z najwyższego piętra wieży przez okno. Wszystko wskazywało na to że umrze. A jednak. Mimo że żyła, to jeszcze nie miała poważnych obrażeń. Dzięki naleganiom przyjaciół, udała się do szpitala, jednak wszyscy tam uważali że kłamią i zmyślili tą całą historię z wieżą. Tego samego dnia Amy i Paul oznajmili jej że są w związku. Dziewczyna początkowo się cieszyła, niestety szybko zobaczyła konsekwencje tego związku. Wieczorem, tego samego dnia, po kolejnej kłótni z mamą, Chole postanowiła spontanicznie pójść do klubu. Tam poznała przystojnego Greka  Xaviera. To z nim przeżyła namiętną noc na parkiecie, na szczęście do niczego nie doszło.Nazajutrz kiedy Chloe chciała pójść wygadać się komuś ze swoich ostatnich problemów, poszła właśnie do niego. Była bardzo przestraszona kiedy zobaczyła go półżywego na ziemi. Szybko zadzwoniła na pogotowie i uciekła. Kilka dni później Chloe odkryła swoje nadludzkie zdolności, kiedy potrafiła w parę minut przebiec pięć kilometrów bez zmęczenie, nagle umiała skakać po dachach czy bić się z bezdomnymi. Jednak najbardziej zadziwiające były jej pazury które wysuwały się z rąk kiedy była wściekła. Już po paru dniach odkryła że ktoś ją prześladuje...

  Podobał mi się bardzo wątek miłosny. Nie był nachalny ani podkreślany na każdym kroku. Z jednej strony mamy młodego, przystojnego Rosjanina Aleksandra, który jest bardzo seksowny oraz wspaniale całuje. Z drugiej mamy starszego od niej Briana, który jest bardzo dobrym słuchaczem, prawdziwym przyjacielem, lecz co głównej bohaterce się nie podoba, nie chce zaangażować się w związek. Klasyczny trójkąt miłosny, jednak nie denerwuje jak większość

   Sama książka jest bardzo wciąga. Jest lekka, przyjemna, nie nachalna. Przeczytałam ją w jeden spokojny weekend. Fabuła trzyma się w całość, jest napisana prostym językiem, tak jak w tym gatunku przeważnie bywa. Wątki są dobrze napisany, jednak książka skupia się na głownie na nowych umiejętnościach Chloe. Bohaterowie owszem, mają swoje różne zainteresowania, jednak każdy ma taki sam sposób wypowiedzi.  Jednak było widać że autorka, skupiła się na głównej bohaterce, pomijając inne. Mimo to, książka jest naprawdę przyjemna.

7/10, Polecam na długie jesienne wieczory :)