poniedziałek, 17 listopada 2014

O krok za daleko-Abbi Glines



Tytuł: O krok za daleko

Autor: Abbi Glines

Wydawnictwo: Pascal

Rok wydania: 2013

Przełożyła: Agata Żbikowska


Bardzo chciałam przeczytać ta książkę. Zawsze jak wchodziłam do księgarni to pierwsze co robiłam, było to upewnienie się że nikt jej jeszcze nie kupił. Jednak zdecydowałam się na formie elektroniczną, ponieważ chciałam wypróbować mój nowy sprzęt (już kocham mój czytnik).

"Wielkie marzenia pozwalały uporać się z rzeczywistością"

 Świat Blaire zaczął się rozpadać w dniu śmierci jej siostry. Potem była tylko gorzej. Zaraz po zdarzeniu opuścił ją i jej matkę ojciec. Wiedziała że założył nową rodzinę. Kiedy już wszystko zaczęło się powoli układać przyszła zła wiadomość. Jej mama jest chora na raka. Jedyną osobą która mogła się nią zaopiekować była jej córka. To ona musiała chodzi do pracy by zarobić na leki ale także chodzić do szkoły jak każdy normalny uczeń. Kiedy matka zmarła, dziewczyna musiała sprzedać dom aby zapłacić dług za leczenie. Właśnie wtedy, kiedy miała tylko pikapa i walizkę z ubraniami przypomniała sobie o ojcu. Kiedy zadzwoniła do niego, on powiedział że się nią zaopiekuje i podał jej adres. Pojechała na miejsce a tam była ogromna impreza.  Zdezorientowana dziewczyna weszła do domu i dowiedziała się że ma przyrodniego brata. Ale jakiego... Najseksowniejszy chłopak w okoli, któremu żadna dziewczyna się nie oprze. Nawet ona. Rush zgodził się aby z nim mieszkała aż do powrotu rodziców. Problem polega na tym, że on nie może oprzeć się jej urokowi osobistemu i trzymać rąk przy sobie...

Od razy mówię że ta recenzja pewnie będzie bez składu ale piszę pod wpływem emocji :)

  Chyba zakochałam się w tej książce... Dosłownie. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyła aby przeczytać 2 tomy w JEDEN dzień.  Dla mnie to był wyczyn nie lada. Książka wciągnęła mnie bez reszty, tak że przeczytałam ją w mniej niż 12h (liczą w to spanie). Opowiada ona o głębokich uczuciach, o problemach z własną rodziną, o miłości, o tym co czasem trzeba poświęcić dla tych których się kocha...

Akcja jest w miarę szybka, często coś się dzieje ale także daje nam chwile do wytchnienia. Książkę czyta się łatwo, bez problemu. Treść nie jest ciężka, jest lekka i przyjemna, można się przy niej rozluźnić. Bohaterowie są napisani dobrze. Trochę przeszkadzało mi to jak Ruch ciągle powtarzał" Blaire jak ty jesteś idealna" "Jaka jest słodka" "Jaka jesteś urocza". W pewnym momencie chciała się rzygać o tej słodyczy...

Wadą tej książki dla niektórych osób mogą być opisy stosunków seksualnych między bohaterami. Mnie akurat nie za bardzo przeszkadzało ale każdy ma inne gusta.

8,5/10

poniedziałek, 10 listopada 2014

Mara Dyer. Tajemnica-Michelle Hodkin



Tytuł: Mara Dyer. Tajemnica

Autor: Michelle Hodkin

Wydawnictwo: YA!

Rok wydania: 2014

Przełożyła: Małgorzata Fabianowska

Mara Dyer jest chyba najgłośniejszą premiera tego roku. Każdy chociaż raz MUSIAŁ usłyszeć o tej książce. Do moich uszu też doszła wiadomość o nowej pozycji, ale także wiele pozytywnych opinii. Więc co innego mogłam zrobić, jak nie pójść do najbliższego empika i nie kupić jej?

Mara Dyer była normalną nastolatką, aż do dnia kiedy budzi się w szpitalnym łóżku nie pamiętając co się stało. Okazuje się że był wypadek: zawalił się stary szpital psychiatryczny, do którego wraz z przyjaciółmi poszła. jednak tylko ona przeżyła. Na domiar złego zaczyna mieć halucynację, podobno związane z zespołem stresu pourazowego. Cała rodzina aby zacząć od początku przeprowadza się na Florydę. Tam Mara z bratem Danielem zaczynają naukę w prywatnej szkole. To tam poznaje Noaha. Kiedy go widzi, wie że to spotkanie było przeznaczeniem. To właśnie z nim próbuje dowiedzieć się więcej o tym wypadku i dlaczego tylko ona przeżyła...

Czy może być coś ciekawszego w medycynie od zaburzeń psychicznych? Oczywiście że nie! To właśnie ten aspekt najbardziej przyciągnął mnie do tej książki. Co może się stać naszemu mózgowi po traumatycznych przeżyciach? Dlaczego Mara widzi swoich martwych przyjaciół? Aż ciarki przechodzą po plecach...

Zacznijmy może od bohaterów. Świetnie wykreowana główna bohaterka. Widać że te wszystkie przeżycia nie są dla niej łatwe. Widać że stara się to jakoś opanować ale nie daje rady. Mara ma swoje wady ale też zalety. A jej mały "defekt" jeszcze bardziej przyciąga czytelnika. Jej ukochanym jest Noah. Bogaty ale nie rozpieszczony chłopak z którym chodzi do klasy. Czasami miałam wrażenie nawet że był jej sponsorem. bardzo dobrzy wykreowani drugoplanowi bohaterowie którzy mają swój charakter i nie są mdli.

Książka jest napisana tak żeby wciągnąć czytelnika do swojego świata bez reszty. Nie wiadomo kiedy mija kolejna godzina, a ni kiedy "ostatni rozdział i na dzisiaj koniec" przerodził się w 17 dodatkowych rozdziałów. Jak czarna dziura.

Jedynym minusem jest to że... Ech, po prostu czegoś mi tam brakowało. Może trochę za mało akcji, nie wiem...

Książkę polecam dla każdego, w każdym wieku, a szczególnie dla tych którzy chcą wziąść oddech po fantazy.

8/10

poniedziałek, 3 listopada 2014

Zapomniane-Cat Patrick



Tytuł: Zapomniane

Autor: Cat Patrick

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok Wydania: 2011

Przełożył: Jan Hensel


Każdy z nas ma taką książkę, która może przeleżeć kilka lat na półce i zbierać kurz, a my i tak z uśmiechem na ustach po nią sięgniemy. Pamiętamy każdy szczegół, każdą chwilę spędzoną przy tej książce. Dla mnie taką książką jest właśnie dlatego "Zapomniane". Z jeden strony dla tego że jest taka dobra, a z drugiej strony z sentymentu, ponieważ jest to moja pierwsza prawdziwa "gruba" książka jaką przeczytałam.

"Przeszłość jest dla mnie stracona, teraźniejszość to przygoda, a przyszłość-wspomnienie..." 

 London Lane to z pozoru normalna typowa nastolatka mieszkająca w Stanach. Chodzi do szkoły, pilnie się uczy, niczym się nie wyróżnia. Jednak ma ona swój pewien sekret. Sekret który utrudnia jej życie codziennie od godziny 3:44. W właśnie wtedy kasuje jej się pamięć. Ot tak, po prostu. Puff i nie ma. Dziewczyna, w za mian za to że traci pamięć, dostała od losu inny dar. Jej wspomnieniami jest przyszłość. Tak jak my wiemy, co wczoraj jedliśmy na obiad, tak ona wie co jutro zje na obiad. W normalnym funkcjonowaniu pomagają jej notatki, które są jak sprawozdania z dnia dzisiejszego i przypomnienia na dzień następny.Pewnego dnia poznaje Luka. Młody chłopak od razu wpada jej w oko i to ze wzajemnością. Spokojne życie rujnuje wspomnienie pogrzebu w którym ona sama uczestniczy. 

 Oh, London, London, London... Muszę przyznać że dużym plusem tej pozycji są bohaterowie. Może London nie jest jakaś wyjątkowa, ale przede wszystkim jest normalna. Nie jest gwiazdą szkoły czy gwiazdą w zespole. Jest po prostu zwykłą, realną London. A Luke? Luke jest jak książę na białym koniu wyjęty z bajki. Chłopak idealny, który tez ma swoje wady, ale to dobrze bo nie czyni go takim przesłodzonym. 

  Książa jest napisana prostym językiem. Każdy czytelnik powinien ja zrozumieć. Przecież właśnie tego oczekuje się po książkach dla nastolatków prawda? Dzięki takiemu stylowi pisania bardzo łatwo się ją czyta i nie ma jakiś problemów ze zrozumieniem treści. 

  Tempo samej powieści nie jest jakoś specjalnie szybkie. Wszystko rozwija się powoli, nic na siłę. Dzięki temu możemy z łatwością przyjrzeć się wątkowi miłosnemu który w tej książce jest bardzo ważny. Wydarzenia są nam dawkowane po kolei co skutkuje tym że książka wciąga a czytelnik prosi o więcej.

  Jedyną wadą tej książki może być fakt że jest ona bardzo trudno dostępna. W jakim sklepie dostanie się teraz książkę która nie podbiła list i została wydana 3 lata temu?  

8/10