Tytuł: O krok za daleko
Autor: Abbi Glines
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2013
Przełożyła: Agata Żbikowska
Bardzo chciałam przeczytać ta książkę. Zawsze jak wchodziłam do księgarni to pierwsze co robiłam, było to upewnienie się że nikt jej jeszcze nie kupił. Jednak zdecydowałam się na formie elektroniczną, ponieważ chciałam wypróbować mój nowy sprzęt (już kocham mój czytnik).
"Wielkie marzenia pozwalały uporać się z rzeczywistością"
Świat Blaire zaczął się rozpadać w dniu śmierci jej siostry. Potem była tylko gorzej. Zaraz po zdarzeniu opuścił ją i jej matkę ojciec. Wiedziała że założył nową rodzinę. Kiedy już wszystko zaczęło się powoli układać przyszła zła wiadomość. Jej mama jest chora na raka. Jedyną osobą która mogła się nią zaopiekować była jej córka. To ona musiała chodzi do pracy by zarobić na leki ale także chodzić do szkoły jak każdy normalny uczeń. Kiedy matka zmarła, dziewczyna musiała sprzedać dom aby zapłacić dług za leczenie. Właśnie wtedy, kiedy miała tylko pikapa i walizkę z ubraniami przypomniała sobie o ojcu. Kiedy zadzwoniła do niego, on powiedział że się nią zaopiekuje i podał jej adres. Pojechała na miejsce a tam była ogromna impreza. Zdezorientowana dziewczyna weszła do domu i dowiedziała się że ma przyrodniego brata. Ale jakiego... Najseksowniejszy chłopak w okoli, któremu żadna dziewczyna się nie oprze. Nawet ona. Rush zgodził się aby z nim mieszkała aż do powrotu rodziców. Problem polega na tym, że on nie może oprzeć się jej urokowi osobistemu i trzymać rąk przy sobie...
Od razy mówię że ta recenzja pewnie będzie bez składu ale piszę pod wpływem emocji :)
Chyba zakochałam się w tej książce... Dosłownie. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyła aby przeczytać 2 tomy w JEDEN dzień. Dla mnie to był wyczyn nie lada. Książka wciągnęła mnie bez reszty, tak że przeczytałam ją w mniej niż 12h (liczą w to spanie). Opowiada ona o głębokich uczuciach, o problemach z własną rodziną, o miłości, o tym co czasem trzeba poświęcić dla tych których się kocha...
Akcja jest w miarę szybka, często coś się dzieje ale także daje nam chwile do wytchnienia. Książkę czyta się łatwo, bez problemu. Treść nie jest ciężka, jest lekka i przyjemna, można się przy niej rozluźnić. Bohaterowie są napisani dobrze. Trochę przeszkadzało mi to jak Ruch ciągle powtarzał" Blaire jak ty jesteś idealna" "Jaka jest słodka" "Jaka jesteś urocza". W pewnym momencie chciała się rzygać o tej słodyczy...
Wadą tej książki dla niektórych osób mogą być opisy stosunków seksualnych między bohaterami. Mnie akurat nie za bardzo przeszkadzało ale każdy ma inne gusta.
8,5/10



