poniedziałek, 10 listopada 2014

Mara Dyer. Tajemnica-Michelle Hodkin



Tytuł: Mara Dyer. Tajemnica

Autor: Michelle Hodkin

Wydawnictwo: YA!

Rok wydania: 2014

Przełożyła: Małgorzata Fabianowska

Mara Dyer jest chyba najgłośniejszą premiera tego roku. Każdy chociaż raz MUSIAŁ usłyszeć o tej książce. Do moich uszu też doszła wiadomość o nowej pozycji, ale także wiele pozytywnych opinii. Więc co innego mogłam zrobić, jak nie pójść do najbliższego empika i nie kupić jej?

Mara Dyer była normalną nastolatką, aż do dnia kiedy budzi się w szpitalnym łóżku nie pamiętając co się stało. Okazuje się że był wypadek: zawalił się stary szpital psychiatryczny, do którego wraz z przyjaciółmi poszła. jednak tylko ona przeżyła. Na domiar złego zaczyna mieć halucynację, podobno związane z zespołem stresu pourazowego. Cała rodzina aby zacząć od początku przeprowadza się na Florydę. Tam Mara z bratem Danielem zaczynają naukę w prywatnej szkole. To tam poznaje Noaha. Kiedy go widzi, wie że to spotkanie było przeznaczeniem. To właśnie z nim próbuje dowiedzieć się więcej o tym wypadku i dlaczego tylko ona przeżyła...

Czy może być coś ciekawszego w medycynie od zaburzeń psychicznych? Oczywiście że nie! To właśnie ten aspekt najbardziej przyciągnął mnie do tej książki. Co może się stać naszemu mózgowi po traumatycznych przeżyciach? Dlaczego Mara widzi swoich martwych przyjaciół? Aż ciarki przechodzą po plecach...

Zacznijmy może od bohaterów. Świetnie wykreowana główna bohaterka. Widać że te wszystkie przeżycia nie są dla niej łatwe. Widać że stara się to jakoś opanować ale nie daje rady. Mara ma swoje wady ale też zalety. A jej mały "defekt" jeszcze bardziej przyciąga czytelnika. Jej ukochanym jest Noah. Bogaty ale nie rozpieszczony chłopak z którym chodzi do klasy. Czasami miałam wrażenie nawet że był jej sponsorem. bardzo dobrzy wykreowani drugoplanowi bohaterowie którzy mają swój charakter i nie są mdli.

Książka jest napisana tak żeby wciągnąć czytelnika do swojego świata bez reszty. Nie wiadomo kiedy mija kolejna godzina, a ni kiedy "ostatni rozdział i na dzisiaj koniec" przerodził się w 17 dodatkowych rozdziałów. Jak czarna dziura.

Jedynym minusem jest to że... Ech, po prostu czegoś mi tam brakowało. Może trochę za mało akcji, nie wiem...

Książkę polecam dla każdego, w każdym wieku, a szczególnie dla tych którzy chcą wziąść oddech po fantazy.

8/10

2 komentarze:

  1. No ta książka może być ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też czegoś brakowało... No nie wiem takie jakieś. Nie powiem, że książka mnie nie wciągnęła tylko, że spodziewałam się czegoś lepszego po takim "sukcesie" :<

    OdpowiedzUsuń